sobota, 4 lipca 2009

Ćwiczenia z stability ball (piłką fitness) cz. 1

W poprzednim poście: Sprzęt: Stability Ball czyli piłka do fitnessu ogólnie opisałem ten przyrząd jako ciekawe urozmaicenie treningu. Najwyższy czas przejść do meritum, czyli ćwiczeń. Ten wpis do pierwsza część serii traktującej o ćwiczeniach ze Swiss Ball. Na początek parę przykładów ćwiczeń rozwijających naszą siłę i wytrzymałość siłową.
Pompki:


Ćwiczenie naprawdę trudne, tradycyjne pompki nabierają zupełnie nowego znaczenia. :)

Kilka innych wersji pompek:

Podciąganie na drążku:

Podciąganie na kółkach ze piłką pod nogami:

Zestaw ćwiczeń na brzuch: ABS z Swiss Ball

Jak widać, czarnoskóremu jegomościowi, służą te ćwiczenia całkiem dobrze. ;)

Wyciskanie sztangielek leżąc:

Francuskie wyciskanie sztangielek:

Z serii: nie róbcie tego w domu. Przysiad tylni ze sztangą stojąc na piłce fitness.


Tak naprawdę w prawie każde ćwiczenie, które tradycyjnie wykonuje się na siłowni, można wpleść stability ball. To tylko kilka przykładów możliwych ćwiczeń. Ogranicza was tylko wyobraźnia. ;)
autor: Tomasz Mączka

Czytaj dalej...

czwartek, 25 czerwca 2009

Sprzęt: Stability Ball czyli piłka do fitnessu

Pod tą anglojęzyczną nazwą kryje się popularny przyrząd, stosowany najczęściej we wszelkiej maści klubach fitness. Stąd polskie nazewnictwo najczęściej odwołuje się do miejsca jego użycia. Spotkać się można z takimi określeniami jak: piłka -fitness, -pilates, -gimnastyczna, czy po prostu piłka rehabilitacyjna. Dla wielu osób takie określenia mogą być mylące. Myślę, że najlepiej stosować oryginalną nazwę, ewentualnie dosłowne tłumaczenie. Dlaczego piszę o takiej piłce na blogu poświęconym sportom walki? Jest to świetne uzupełnienie treningu, ale o tym dalej.

Trochę historii
Pierwsza piłka, nazwana: "Pezzi ball", została wyprodukowana w 1963 roku przez jej pomysłodawcę, włoskiego przemysłowca Aquilino Cosaniego. Początkowo Mary Quinton, Brytyjska psychoterapeutka pracująca w Szwajcarii, stosowała ją w terapiach poświęconych noworodkom i niemowlakom. Z czasem, jej zastosowanie zostało poszerzone o szeroko pojętą rehabilitację, także osób dorosłych. Dzięki swojemu szerokiemu zastosowaniu piłka zdobyła dużą popularność w Szwajcarii, skąd powędrowała do Stanów pod nową już nazwą: "Swiss ball". Obecnie używa się jej jako przyrząd przy niekonwencjonalnym treningu siłowym, zajęciach fitness, pilatess czy wreszcie wspomnianej rehabilitacji.
Od pewnego czasu stability ball zdobywa wielu entuzjastów wśród trenujących sporty walki, a w szczególności bjj i submission. Moda oczywiście przyszła z góry. Topowi zawodnicy BJJ, czy MMA zaczęli wykorzystywać w swoich planach treningowych ową piłkę. Dobrym przykładem jest Andre Galvao, poniżej film z jego przygotowań do Mundialu 2008:


Trening
Jak sama nazwa głosi, piłka wymaga od nas stabilizacji ruchu. Elastyczna budowa wymusza na nas przykładanie siły w różnych, często nietypowych kierunkach, tak aby utrzymać równowagę, czy pozycję. Dzięki temu, zmuszamy do pracy równocześnie wiele partii mięśniowych, które pracują w wielu płaszczyznach. Podobnie w walce, szczególnie parterowej, musimy odpychać czy przyciągać przeciwnika, który nie "układa się" równomiernie jak np. obciążenie na sztandze. Ćwiczenia z piłką stabilizacyjną mogą przybrać różnorodny charakter w zależności od naszych oczekiwań i potrzeb.
Przede wszystkim ćwiczenia siłowe. Po pierwsze można wykonywać ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała: brzuszki, skłony, pompki, przysiady itp. Taki zestaw ćwiczeń jest szczególnie popularny na zajęciach fitness. Można także, podobnie jak Galvao, ćwiczyć z dodatkowym obciążeniem. Jest to jednak zdecydowanie trudniejsze i wymaga w szczególności opanowania utrzymywania równowagi.
Z kolei drugą grupą ćwiczeń są ćwiczenia relaksacyjne i koordynacyjne szczególnie przydatne przy bjj, submission czy mma. Piłka staje się w takiej sytuacji naszym "przeciwnikiem", a my bawimy się ruchem przechodząc z pozycji do pozycji. Jak tylko mam możliwość i odrobinę czasu po treningu, rozluźniam się właśnie w ten sposób. Zresztą zobaczcie jak to robi Schamrock:


Jaką piłkę wybrać?

Przede wszystkim musimy zdecydować się na rozmiar. Do ćwiczeń fitness zaleca się dobranie takiej wielkości aby siadając na piłce kont w kolanach był prosty. Z własnego doświadczenia wiem, że przy ćwiczeniach koordynacyjnych rozmiar nie jest taki istotny. Nawet wskazane było by zmienianie rozmiarów, tak jak to robi na przykład Schamrock. Ja przy wzroście 177cm wybrałem piłkę wielkości 75cm. Kwestia producenta, w moim mniemaniu, jest drugo- a nawet trzeciorzędna. Istotne jest wykonanie piłki. Warto zwrócić uwagę na plastik z jakiego jest wykonana piłka. Chropowata powierzchnia zapobiegnie ślizganiu się na piłce, nawet kiedy będziemy spoceni.

Gdzie kupić?
Można oczywiście wybrać się do profesjonalnego sklepu ze sprzętem sportowym, ewentualnie do marketu sportowego, gdzie uzyskamy mniej lub bardziej fachową poradę co do wyboru piłki. Internet stanowi także dobre źródło, można znaleźć wiele sklepów oferujących szeroką gamę rozmiarów i producentów. Ja jednak polecam dwa inne wyjścia, głównie ze względu na przystępną cenę. Po pierwsze allegro, ceny piłek zaczynają się tam od około 30 zł plus koszty przesyłki. Drugi wyjściem, z którego skorzystałem osobiście, jest podreptanie do Tesco. :) Kupiłem tam piłkę za jakieś 36 zł, a mniejsze rozmiary były jeszcze tańsze. Wątpię czy markowy sprzęt byłby znacznie lepszej jakości, w końcu to kawałek plastiku.

Niebawem zamieszczę parę przykładowych ćwiczeń. Zapraszam do komentowania.
autor: Tomasz Mączka

Czytaj dalej...

czwartek, 18 czerwca 2009

Powrót do przeszłości: Copa Posnania VI

13 czerwca w Czerwonaku pod Poznaniem odbyły się VI zawody z cyklu Copa Posnania. Ten jeden ze starszych turniejów brazylijskiego jiu-jitsu w Polsce, rozczarował mnie na całej długości. Mój kolega skomentował to bardzo trafnie: "Jeśli chcesz poczuć oldschoolowy klimat pierwszych turniejów bjj w Polsce - jedź na Copa Posnania". Organizacja generalnie kulała, wystarczy poczytać fora aby poznać opinie startujących. Zwrócę uwagę tylko na jeden drobny szczegół: brak medali! Pozostawiam to bez komentarza.
Zawody są rozgrywane według zasad stworzonych przez Roriona Gracie. (Przypominam, że zazwyczaj korzysta się z przepisów CBJJ.) W założeniu, taki system ma premiować zawodników bardziej aktywnych, technicznych i dążących do poddania. Była to moja pierwsza 'Copa' i przyznam, że spodziewałem się dużo dynamiczniejszych walk. W rzeczywistości obserwowałem miejscami jeszcze większą zamułkę niżeli przy klasycznych przepisach. Mimo wszystko, walki prezentowały całkiem wysoki poziom, a początkujący i białe paski miały okazję przetrzeć się na zawodach. Tyle o samych zawodach.
Z perspektywy rankingu najbardziej interesuje nas kategoria zaawansowanych. Niestety zgłosiło się zaledwie 8 zawodników posiadających conajmniej purpurowy pasek. Walczyli razem w kategorii wagowej open. I tak odpowiednio punkty zdobyli:
  1. Maciej Polok - 10 pkt
  2. Marcin Held - 4 pkt
  3. Karol Dzieniszewski - 2 pkt
Wyniki te nie miały wpływu na zmiany w pierwszej dziesiątce. Pełne zestawienie zawierające niemal 100 zawodników można sciągnąć stąd.

Czytaj dalej...

niedziela, 14 czerwca 2009

Zdjęcia z Copa Posnania 2009

Kliknij, a w nowym oknie otworzy się pokaz slajdów.
autor: Tomasz Mączka
Czytaj dalej...

czwartek, 11 czerwca 2009

Punktacja po Bad Boy Cup 3

6 czerwca odbyły się trzecie zawody z serii Bad Boy Cup. Impreza miała charakter wybitnie lokalny. ;) Można nawet powiedzieć, że były to zawody wewnętrzne Linke Gold Team. Wystartowało około 100 osób, z czego 3/4 to zawodnicy LGT. Niemniej , tak jak obiecaliśmy, uwzględniamy wszystkie imprezy grapplingowe, które odbywają się na terenie Polski.
Pierwsza dziesiątka rankingu nie uległa zasadniczej zmianie. Jedynie Irena Preiss, dzięki zdobyciu 1 miejsca w kategorii kobiet, podskoczyła o dwa oczka: z pozycji dziewiątej na siódmą. Po tej korekcie top10 wygląda następująco:
  1. Tomasz Cholewicki - 64,5 pkt
  2. Tomasz Narkun - 43,5 pkt
  3. Sandra Paszkiewcz - 42 pkt
  4. Grzegorz Kloc - 40,5 pkt
  5. Maciej Kowalski - 35,4 pkt
  6. Karol Bedorf - 31,5 pkt
  7. Irena Preiss - 31 pkt
  8. Piotr Bagiński - 30,5 pkt
  9. Karolina Zawodnik - 30 pkt
  10. Rafał Moks - 25,8 pkt
Pełne zestawienie dostępne pod tym adresem (plik .xls)

Czytaj dalej...

środa, 3 czerwca 2009

Drobna aktualizacja po Mistrzostwach Mazowsza

31 maja w Warszawie odbyły się II Otwarte Mistrzostwa Mazowsza Submission Fighting. Kameralna zawody na Warszawskim AWFie przyciągnęły w tym roku około 110 zawodników. Niestety, charakterystyczne dla tej imprezy finały na "plaży", pod gołym niebem nie odbyły się ze względu na niesprzyjającą pogodę. No cóż, może następnym razem.
Zawody miały mały wpływ na Ranking Chwytaczy, a przynajmniej na jego część główną. Pierwsza dziesiątka przedstawia się bez zmian:
  1. Tomasz Cholewicki - 64,5 pkt
  2. Tomasz Narkun - 43,5 pkt
  3. Sandra Paszkiewcz - 42 pkt
  4. Grzegorz Kloc - 40,5 pkt
  5. Maciej Kowalski - 35,4 pkt
  6. Karol Bedorf - 31,5 pkt
  7. Piotr Bagiński - 30,5 pkt
  8. Karolina Zawodnik - 30 pkt
  9. Irena Preiss - 26 pkt
  10. Rafał Moks - 25,8 pkt
Natomiast nieznaczne zmiany zaszły w klasyfikacji drużynowej. Alliance Team przeskoczył z pozycji dziesiątej na szóstą. Zawodnicy tego zespołu zdominowali kategorię zaawansowanych podczas niedzielnych zawodów zdobywając połowę możliwych miejsc medalowych. Tak przedstawia się pierwsza dziesiątka:
  1. Berserker's Team - 431,5 pkt
  2. Linke Gold Team - 88,5 pkt
  3. Drysdale JJ - 65,4 pkt
  4. Gracie Barra - 47,6 pkt
  5. Grappling Kraków - 36,2 pkt
  6. Alliance Team - 31,2 pkt
  7. Łamator Racibórz - 21,2 pkt
  8. Roger Gracie Academy - 21
  9. UKS Gladiator - 17 pkt
  10. Copacabana - 16 pkt
Pełne zestawienie dostępne do ściągnięcia tutaj. Zapraszam do komentowania.

Czytaj dalej...

środa, 27 maja 2009

Poradnik: Jak wybrać Gi (kimono)?

Jeżeli zamierzasz ćwiczyć Brazylijskie Jiu Jitsu to nie obejdziesz się bez „gi” (czasami zwanym także „kimonem”). Nawet, jeżeli Twoim celem jest zostanie zawodnikiem MMA a nie BJJ, treningi Jiu Jitsu w gi mogą przyśpieszyć rozwój twoich umiejętności. Trening w gi sprawia, że kulanki będą bardziej techniczne a także poprawiają obrony przed poddaniami, ułożenie rąk, uchwyt i przejścia gardy, żeby wymienić tylko kilka zalet.



Różnica między Kimonem a Gi
Wiele osób używa tych nazw wymiennie. Nie jest to określenie precyzyjnie, bowiem kimono to popularna szmata używana w Judo, a Gi jest dedykowane do BJJ. Jakie są, oprócz nazewnictwa, różnice? Na pierwszy rzut oka większość Gi można rozpoznać po wielu naszywkach, aczkolwiek nie jest to regułą (np. produkty firmy Atama). Oczywiście jest to tylko aspekt estetyczny, który nie każdemu musi się podobać. Podstawowa różnica tkwi w budowie. Generalnie można powiedzieć, że kimona są dużo obszerniejsze niżeli Gi. Bluza kimona ma nieco krótsze rękawy i szerszy rękaw. Nogawki najczęściej także są krótsze i nieco szersze. Choć początkowo możesz nie widzieć różnicy, z czasem zobaczysz, że lepiej dopasowane Gi daje dużo większy komfort treningu i walki. W tym artykule będę się skupiać na Gi. Jednak na potrzeby tego artykułu nazwy te będę stosował wymiennie.

Plecionki
Powszechnie klasyfikuje się gi ze względu na typ plecionki, z jakiej jest wykonane. Odnosząc się do plecionki zwykle mamy na myśli górę gi, nie spodnie. Jednakże zakup wytrzymalszej góry od zwykle idzie w parze z jednoczesnym zakupem mocniejszych spodni.

Pojedyncza plecionka

Pojedyncze plecionki są tymi podstawowymi w BJJ. Są tanie i lekkie, ale ich cienka warstwa ułatwia przeciwnikowi uchwyt i trzymani. Gi z pojedynczej plecionki ma ten sam wzór plecionki, co podwójna plecionka tylko cieńszy. Dzięki temu stanowią idealny wybór na sezon wiosenny i letni. Kimono z tego typu plecionki będzie mniej wytrzymałe niż inne, ale jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z BJJ, pojedyncza plecionka będzie w sam raz dla Ciebie ze względu na niższy koszt.

Podwójna plecionka
Podwójna plecionka jest droższa i cięższa od pojedynczej. Są to prawdopodobnie najczęściej noszone przez doświadczonych zawodników gi. Kimona z podwójnej plecionki są bardzo podobne do tych z pojedynczej, ale są utkane z dodatkowej ilości materiału, co skutkuje większą wagą. Ten materiał i waga wpływają na wytrzymałość gi. Przez swoją wagę i sztywność podwójna plecionka może być niewygodna jeżeli nie jest dobrze dopasowana.

Pod zawody podwójna plecionka, jest znacznie lepszą opcją niż pojedyncza ze względu na swoją grubość i sztywność, które utrudnią twojemu przeciwnikowi chwytanie. Wadą takiej plecionki jest jej waga, ponieważ jeżeli masz problemy z limitem wagowym na zawodach to taka plecionka nie ułatwi ci życia ( większość turniejów wymaga robienia wagi w gi). Aby temu zapobiegać niektórzy producenci wypuszczają specjalne gi pod zawody „ultra light. Innym problemem związanym z podwójna plecionką jest gorąco, zwłaszcza w okresach wiosennych i letnich. Wtedy warto mieć pojedyncza plecionkę.

Plecionka typu „Gold Weave”

Ta plecionka składa się z materiałów, które stanowią połączenie pojedynczej i podwójnej. Zaprojektowana tak, aby była wytrzymała bez niepotrzebnej dodatkowej wagi. Została ona zaproponowana jako standard na zawody przez Konfederację BJJ, jednakże nie jest ona koniecznością, zazwyczaj wystarczy tylko odpowiednia długość rękawów i spodni.

Inne plecionki

Niektórzy producenci wyszli z plecionkami typu „Platinum” itp. jednak w tej kwestii nie ma żadnych standaryzacji i stanowią bardziej chwyt marketingowy niż rzeczywista różnicę w budowie plecionki.

Kołnierz gi

Niektóre kurtki od gi maja grubsze i twardsze kołnierze niż inne. Nie są one tak wygodne, ale z drugiej strony utrudniają przeciwnikowi duszenia. Większość kołnierzy wypełnionych jest bawełną, jednak niektóre nowe i lepsze modele wyposażone są w gumową wkładkę. Dzięki niej kołnierz szybciej schnie i zmniejszone jest prawdopodobieństwo rozwoju bakterii i pleśni.

Na co zwracać uwagę?
O trwałości kimona, oprócz plecionki z jakiej są wykonane, decydują przede wszystkim szwy. Należy zwrócić szczególną uwagę na ich wykonanie. Markowe kimona mają co najmniej potrójne szwy (np. Koral). Warto przyjrzeć się szczególnie spodniom, które zużywają się najszybciej i lubią rwać się w okolicach kolan. Schemat pod spodem prezentuje najpopularniejsze wrażliwe miejsca, w których producenci stosują wzmocnienia.
Rozmiary gi
Rozmiarówka w Jiu Jitsu to trudna sprawa. Producenci nie podają rozmiarów w centymetrach tylko w specjalnych oznaczeniach. Rozmiary gi różnych producentów mogą się znacząco różnić, jednak większość sprzedawców podaje rozmiary (wzrost i waga) obok przyjętej skali (A0 – A5)

Ile gi będę potrzebował?

Jeżeli trenujesz kilka razy w tygodniu będziesz prawdopodobnie potrzebował więcej niż jedno gi, chyba, że jesteś naprawdę zdyscyplinowany, jeżeli chodzi o robienie prania ( i masz dużo wolnego czasu). Zwykle korzystanie z gi 2 razy z rzędu to jest absolutne maksimum. Trenowanie w brzydko pachnącym kimonie jest udręką dla sparing-partnerów i zagrożeniem dla Twojego zdrowia.

Jaki kolor wybrać?
Tradycyjnymi kolorami dla kimon w BJJ są biały i niebieski. Na większości zawodów pozwolą ci wystąpić tylko w tych kolorach. Obecnie wiele firm produkuje gi w najróżniejszych kolorach, jak: czarne, granatowe, czerwone, żółte, różowe czy odmiany kamuflażu. Jeżeli jesteś zainteresowany zakupem takiego nie-tradycyjnego koloru to warto się spytać swojego instruktora o zdanie, aczkolwiek osobiście nigdy się nie spotkałem ze strony trenerów z jakimiś przeciwwskazaniami.

Gdzie Kupić?

Niestety, ale według mojej najlepszej wiedzy na dzień dzisiejszy nie ma w Polsce tradycyjnych sklepów sportowych mających w swoim asortymencie Gi dedykowane do BJJ. Pozostają zakupy w jednym z kilku sklepów internetowych działających w Polsce. Jest jeszcze możliwość zamówienia sprzętu za granicą, jednak nastręcza to wielu problemów związanych z płatnością i wysyłką.

Pamiętaj, że każdy jest nieco inaczej zbudowany i takie samo gi na jednym może leżeć idealnie, a na drugim już trochę gorzej. Każdy także ma swoje preferencje. Niektórzy wolą nieco cięższą „szmatę” inni przykładają dużą uwagę do sztywności kołnierza. Z czasem będziesz wiedział czego potrzebujesz, a na razie warto korzystać z doświadczenia kolegów i trenera.

Zapraszam do komentowania i umieszczania swoich uwag.
>

Czytaj dalej...